Principle
Hybrydowe autorstwo
Część treści jest autorstwa człowieka, część skompilowana przez LLM. Podział jest świadomy, oznaczony, a linia między nimi przesuwa się w zależności od warstwy.
[ najmłodsza zasada — najbardziej podatna na ewolucję ]
Pokusa, gdy LLM zaczyna umieć pisać kompetentnie, jest taka, żeby pozwolić mu pisać wszystko. Albo, gdy człowiek zaczyna umieć pisać kompetentnie z LLM-em, żeby rościć sobie pełne autorstwo wszystkiego. Oba ekstrema produkują złe systemy wiedzy.
Właściwy model to hybryda: część treści jest autorstwa człowieka, część jest skompilowana przez LLM, a podział jest świadomie oznaczony.
Zasada
Każdy artefakt w KMS-ie ma klasę autorstwa:
- Autorstwa człowieka — napisany przez użytkownika, być może z asystą LLM, ale użytkownik odpowiada za każde stwierdzenie. Przykłady: zasady, granice, decyzje, opinie.
- Skompilowany przez LLM — wyprodukowany przez system z surowego materiału. Użytkownik zrecenzował i zaakceptował; LLM zajął się pisaniem. Przykłady: streszczenia encji, skróty ze spotkań, cotygodniowe check-iny.
- Wyprowadzony przez LLM — wyprodukowany przez system z surowego materiału, bez recenzji. Wynoszony tylko na żądanie. Przykłady: odpowiedzi na doraźne zapytania, szkicowe wydobycia.
Klasa jest właściwością artefaktu i jest pokazywana na stronie. Użytkownik zawsze wie, co czyta.
Dlaczego to ma znaczenie
Zaufanie do KMS-u zależy od wiedzy, które twierdzenia są zakotwiczone w ludzkim osądzie, a które w dopasowywaniu wzorców do twoich własnych notatek. Zlej je ze sobą, a system traci wiarygodność przy pierwszym razie, gdy streszczenie wyprowadzone przez LLM zapewni coś, czego użytkownik nigdy nie powiedział.
Oznacz podział, a użytkownik może czytać z pewnością — wiedząc, gdzie kwestionować, gdzie ufać, a gdzie spodziewać się, że LLM robi z grubsza właściwą rzecz.
Jak to działa
Trzy mechanizmy:
- Frontmatter deklaruje autorstwo. Każda strona ma
authorship: human | compiled | derived. Renderer pokazuje mały znacznik; agenci respektują klasę, proponując edycje. - Skompilowana treść jest regenerowalna. Jeśli skrót ze spotkania jest zły, użytkownik poprawia źródło i regeneruje — nie edytuje skrótu ręcznie. To utrzymuje łańcuch kompilacji nienaruszonym.
- Treść autorstwa człowieka jest święta. Agenci proponują edycje do treści autorstwa człowieka, ale nigdy nie stosują ich automatycznie. Poprzeczka dla zmiany zasady jest wysoka; poprzeczka dla regeneracji skrótu jest zerowa.
Gdzie siedzi linia
Zasada jest czysta. Linia — dokładnie to, gdzie kończy się autorstwo człowieka, a zaczyna kompilacja przez LLM — już nie. Rusza się wraz z warstwą, tematem, kosztem pomyłki i moim aktualnym zaufaniem do modelu.
Wartość domyślna per warstwa
| Warstwa | Domyślne autorstwo | Wyjątki |
|---|---|---|
| Osobista | Skompilowane przez LLM | Decyzje, opinie, zasady → człowiek |
| Zespołowa | Promowane przez człowieka | Rutynowe streszczenia → LLM, wyraźnie oznaczone |
| Aplikacyjna | Wyprowadzone przez LLM, ale oznaczone w UI | Nadpisania edytowane przez użytkownika → człowiek, źródło zachowane |
Wzorzec: im bardziej artefakt jest cytowany przez inne osoby, tym dalej siedzi od końca „skompilowane przez LLM".
Co przesuwa linię w stronę człowieka
- Wielu czytelników zacytuje to bez ponownej lektury źródeł.
- Koszt błędnego twierdzenia jest wysoki — prawny, finansowy, dotyczący zaufania klienta.
- Treść jest opinią lub osądem, a nie syntezą.
- Kompilacja bywała wcześniej błędna w tej dziedzinie.
Co przesuwa linię w stronę LLM
- Artefakt jest regenerowalny — można go puścić ponownie z poprawionymi źródłami.
- Czytelnik jest pierwotnym autorem lub osobą z pełnym dostępem do źródeł.
- Koszt bycia z grubsza poprawnym jest wysoki; koszt pomyłki jest niski.
- Wolumen jest zbyt duży, żeby autorstwo człowieka nadążyło.
Trudny środek: promowane kompilacje
Ciekawym przypadkiem jest treść, która zaczyna jako skompilowana przez LLM i zostaje promowana do autorstwa człowieka po recenzji. Dziś oznaczenie rozmywa się na trzy sposoby:
- Artefakt wygląda tak samo po promocji.
- Ślad proweniencji (który model, która wersja, które źródła) często ginie.
- Czytelnik pół roku później nie potrafi odróżnić, czy twierdzenie zostało zrecenzowane, czy zostało przeniesione bez recenzji.
Moja obecna najlepsza propozycja: każda promowana kompilacja powinna nieść pole promoted-from-compiled-on: <data> by: <recenzent>, a oryginalna wersja skompilowana powinna być zachowywana. Nigdzie jeszcze nie robione konsekwentnie.
Gdzie się myliłem
Dwa tryby porażki, na które faktycznie trafiłem:
- Notatka check-inu w osobistym KMS-ie nadpisała ręcznie napisaną refleksję, bo reguła kompilacji tego nie rozróżniała. Straciłem oryginał. Naprawione przez dodanie frontmattera
authorship: humani hooka blokującego nadpisania. - Skrót z zespołowego KMS-u został zacytowany w dokumencie dla klienta tak, jakby był autorstwa człowieka. Skrót był z grubsza poprawny, ale miał jedno błędne twierdzenie. Wyłapane przed wysłaniem. Poprawką był znacznik „to jest auto-skompilowane" na skrócie oraz reguła, że skompilowane artefakty nie mogą być kopiowane do dokumentów klienckich bez ponownej recenzji.
Obie porażki dotyczyły niejasnej linii, a nie tego, że zasada była zła. Zasada się trzymała; egzekwowanie nie.
W prymitywach Claude
- CLAUDE.md deklaruje klasy autorstwa i reguły per klasa — „nigdy nie edytuj plików
authorship: humanbez wyraźnej zgody użytkownika". - Umiejętności są podzielone według klasy —
compile-digestpisze treść skompilowaną;propose-edit-to-principlepisze sugestię, a nie zmianę. - Hooki (PreToolUse na Edit) egzekwują regułę na poziomie środowiska — blokują edycje plików autorstwa człowieka, chyba że rozmowa wprost to autoryzowała.
Gdzie to widziałem
To najmłodsza z ośmiu zasad. Skrystalizowała się po kilku przypadkach, w których łańcuch kompilacji w osobistym KMS-ie po cichu nadpisał coś, co napisałem ręcznie, i straciłem oryginał — oraz po obserwowaniu, jak aplikacyjny KMS zmaga się z komunikowaniem użytkownikom, które streszczenia są „prawdziwe", a które „szkicowe".
Linia, gdzie siedzi hybrydowe autorstwo, różni się ostro między trzema warstwami: osobista może pozwolić LLM-owi kompilować większość rzeczy; zespołowa musi być znacznie bardziej konserwatywna, bo skompilowana treść jest cytowana przez inne osoby; aplikacyjna musi być najbardziej restrykcyjna, bo błędna kompilacja staje się bugiem produktu.
Czytanie pod prąd
Oznaczanie autorstwa to narzut, a większość użytkowników i tak nie spojrzy na znacznik. Oba prawdziwe. Znacznik nie jest dla nich — jest dla ciebie, operatora, pół roku później, próbującego dowiedzieć się, które stwierdzenia w twoim własnym KMS-ie pochodzą od ciebie, a które od modelu.
Related principles
Rev. 2026-04-18